Gdzie wilk mówi dobranoc - odcinek II - Daniel Superson
   18-08-2019

             Kolejne minuty wlekły się niemiłosiernie, zupełnie jakby ktoś postanowił złośliwie przytrzymać wskazówki znajdującego się na ścianie zegara. O ile w ciągu czterech dni w pracy płynący czas nie grał aż tak bardzo roli, to w piątek od około 14 każda minuta była niczym odliczanie do startu w wyścigu o jedną z najwyższych nagród. Nagle wszystko, co aktualnie miało się przed sobą do zrobienia, stawało się dwa razy bardziej skomplikowane… I dwa razy bardziej męczące.

          Przeciągając się w fotelu, samiec pumy o cętkowanej, kremowo – brązowej sierści w wieku ok. 30 lat zdjął z pyska okulary, przecierając oczy palcami, po czym spojrzał nieco otępiałym spojrzeniem na stos dokumentacji, znajdującej się obok jego monitora na biurku. Pomimo dość intensywnego dnia pracy ich ilość nie zmniejszyła się zbytnio, ba – nawet zdołała jeszcze bardziej się powiększyć o kolejne zadania. Jednakże im bardziej wskazówki zegara zbliżały się w okolice godziny 15:30, tym bardziej przestawało to mieć znaczenie. Siedzący za biurkiem Reeden myślał już tylko o tym, że za parę minut zamknie swoją szafkę, wyłączy komputer i będzie mógł udać się w kierunku swojego przytulnego mieszkania, pozwalając, by jego głowę wypełniły w większości dwa słowa – „piątek” i „weekend”. Nic nie było w stanie obecnie przyćmić mu wizji spokojnego wieczoru na tarasowym krześle, ze szklanką zimnej whisky z colą w łapie.

O Marszałku, lotach, Bieszczadach i władzy
 Ewa Sudoł     12-08-2019


          Minęło kilkadziesiąt godzin od przyjęcia dymisji Marszałka Kuchcińskiego wymuszonego przez zdesperowaną opozycję. Przed podaniem się do dymisji opozycja wraz z przychylnymi mediami w brutalny sposób niszczyła metodycznie krok po kroku Marka Kuchcińskiego. Marszałkowi najpierw stawiano zarzuty, że zbyt często korzystał z samolotów rządowych, potem, że loty odbywał z rodziną, że w służbowym mieszkaniu mieszka z nim syn a na koniec, że na pokład samolotu brał posłów, dziennikarzy czy ministrów. W ten oto sposób całą sprawę sprowadzono do absurdu, ale mało kto tym się przejmował, bo opozycyjni posłowie co kilka godzin urządzali konferencje prasowe, na których przez wszystkie przypadki odmieniano loty Marszałka. Media współpracujące z opozycją bardzo chętnie grzały temat, nie przejmując się tym, że Marek Kuchciński za loty z rodziną zapłacił, a co nieco rozsądniejsi dziennikarze przypominali o takich samych sytuacjach za rządów PO/PSL.
Więcej Informacji

SZORT 2 - Daniel Superson 04-08-2019r.

             Westchnąwszy cicho, brązowy wilk odłożył na rozścielony kawałek plandeki notatnik i długopis, a następnie zdjął okulary i zaczął przecierać zmęczone oczy. Gdy po chwili podniósł głowę, zaczął rozglądać się po znajdujących się w oddali wzniesieniach i leniwie płynących po niebie chmurach, celowo unikając spojrzeniem swoich narzędzi pisarskich .

          Siedząc na niewielkiej półce porośniętej złotą trawą i borowiną, położnej kilka metrów poniżej szlaku i ukrytej przed oczami przechodzących powyżej turystów przy pomocy ogromnego, szpiczastym kamieniem, Corus mógł rozkoszować się chwilą spokoju z dala od ciekawskich, a niekiedy wręcz natarczywych spojrzeń i codziennych, pospolitych rozmów, jednocześnie nie tracąc nic z otaczającego go krajobrazu. To właśnie to miejsce zazwyczaj wybierał, chcąc poszukać natchnienia do napisania jednego ze swoich tekstów, porzucając otaczające go ściany pomieszczeń oraz miasto, którego „smrodem” przesiąkał nieuchronnie z dnia na dzień coraz bardziej.

Donosicielstwo czy spełnienie obywatelskiego obowiązku?       - Ewa Sudoł     31-07-2019


         Na stronie Urzędu Wojewódzkiego kilkanaście dni temu ukazało się wystąpienie pokontrolne Wojewody Podkarpackiego w sprawie nieprawidłowości przy realizacji przebudowy drogi Krościenko-Stebnik sfinansowanej przy dużym współudziale dotacji z budżetu państwa. Konsekwencją tych nieprawidłowości jest konieczność zwrotu dotacji przez gminę Ustrzyki Dolne do budżetu państwa w kwocie około 2 mln złotych wraz z odsetkami. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kontrolę inwestycji przeprowadzono w wyniku zawiadomienia (donosu?) Wojewody Podkarpackiego o „istotnym naruszeniu prawa w związku z realizacją przez Gminę Ustrzyki Dolne inwestycji pod nazwą Przebudowa drogi gminnej Nr 119250R Krościenko-Stebnik w km 2+650-6+615”.
Więcej Informacji

Odcinek czternasty MIRAŻE - Jacek Piecuch 22-07-2019r.

             - Jeśli się dowiem, że walczył przeciwko nam… Oboje umrzecie – chyba jej uwierzył, tylko nie chciał dać tego poznać po sobie. – I tak umrzecie, jak cały wasz zgniły, zachodni, niewierny świat… Ale jeśli się dowiem, że kłamiesz… - Nie kłamię – odpowiedziała. – Jest badaczem i lekarzem… Był… dopóki nie zachorował… Leczył ludzi w waszych wioskach… A teraz widzisz sam, że nie jest w stanie nawet powiedzieć kim jest… nawet mnie nie rozpoznaje… - Zastanowimy się jeszcze co z wami zrobić – odniosła wrażenie, że złagodniał i chyba „kupił” jej wersję. – Na razie tu zostaniecie. Możecie wychodzić na zewnątrz, ale ostrzegam… każda próba jakiegokolwiek nieposłuszeństwa… i jeśli się dowiem, że kłamiesz…

Gdy czekasz na cud, a cud się nie zdarza
 Ewa Sudoł     19-07-2019


           Wszystko zazwyczaj zaczyna się bardzo szczęśliwie, rodzisz wyczekiwaną córkę lub syna wymarzonego przez ciebie i męża. Cieszysz się macierzyństwem, pierwszym uśmiechem swego dziecka, z radością witasz jego gaworzenie. Pierwsze miesiące życia twojego maluszka wcale nie wskazują, aby miało przydarzyć się coś złego, jednak jest to cisza przed burzą. Na niepokojące zachowania twojego dziecka zwracają uwagę twoi najbliżsi, bo ty jesteś jeszcze zbyt zaaferowana obowiązkami jakie na ciebie spadły. Twoja siostra lub teściowa próbują ci powiedzieć, że twój syn wykonuje dużo mechanicznych ruchów, że nie patrzy w oczy, że jakoś słabo główkę podnosi. Na początku to ignorujesz, denerwujesz się na rodzinę, że choroby szukają twojemu dziecku, a przecież ono takie wspaniałe, piękne, kochane.

          Po pewnym czasie i ty zaczynasz dostrzegać, że coś złego dzieje się z twoją córką czy synem. Jesteś zdezorientowana, idziesz do jednego lekarza, potem drugiego, trzeciego, dostajesz różne diagnozy a z dzieckiem jest coraz gorzej. W panice zaczynasz sama szukać w internecie informacji o zdrowiu swego dziecka, ale zamiast pomocy znajdujesz jeszcze większą frustrację. Podejrzewasz, że córka czy syn może chorować na jakąś chorobę o podłożu metabolicznym a może nie daj Boże ma guza mózgu. W końcu ktoś ci podpowiada abyś zaczęła diagnozować dziecko w jednym z ośrodków klinicznych takich jak Kraków, Warszawa, Lublin czy Poznań. Jedziesz więc pełna nadziei, że ktoś w końcu powie na co choruje twoja córka czy syn, cieszysz się, że wreszcie będziesz mogła go leczyć.
Więcej Informacji

 Jaka przyszłość czeka ustrzycki szpital? -odcinek trzeci
 Ewa Sudoł     07-07-2019

               W poprzednich odcinkach w skróconej formie opisałam powolny upadek ustrzyckiego szpitala i jego sytuację dziś. Wiadomo, że sytuacja finansowa szpitala jest zła, zadłużenie rośnie, realny kontrakt maleje i co najgorsze coraz bardziej kurczy się personel medyczny. W takiej sytuacji zdawać by się mogło, że szpital nasz nie ma już żadnych szans, aby dalej trwać. Otóż chcę tu napisać z całą mocą, że jeżeli dziś pozwolimy jako mieszkańcy powiatu, czy turyści odwiedzający Bieszczady na to, aby zlikwidowano chociażby jeden oddział w szpitalu ustrzyckim, to pozwolimy na likwidację i zamknięcie szpitala. Dobrze czytacie, likwidacja jednego oddziału w 100% pociągnie likwidację kolejnego a w konsekwencji zamknięcie szpitala.
           Zarzucą mi niektórzy, że w jednym odcinku piszę o dramatycznej sytuacji szpitala a w następnym o braku zgody na jego restrukturyzację. Tylko zadam pytanie tym wszystkim restrukturyzującym, aby się pochwalili, gdzie udało im się jakikolwiek szpital powiatowy uratować, gdy polikwidowali część oddziałów. O ile ma to sens w wielkich molochach szpitalnych, gdzie niektóre oddziały dublują się niemal na tej samej ulicy, to zupełnie mija się to z celem w małym mieście powiatowym, gdzie cztery podstawowe oddziały decydują o życiu lub śmierci jego mieszkańców. Zdaję sobie sprawę, że decydenci oraz około 15-30% mieszkańców powiatu bieszczadzkiego nie korzysta i raczej nie skorzysta z usług ustrzyckiego szpitala, ponieważ stać ich na prywatne wizyty lekarskie lub mają możliwości, aby leczyć się w szpitalach specjalistycznych o wyższych referencjach.

 Gdzie wilk mówi dobranoc - Daniel Superson
   22-06-2019

             Nad Pszczelinami niezbyt pośpieszenie zaczynał się kolejny, wiosenny dzień. Promienie słońca, unoszącego się coraz wyżej ponad otaczające wzniesienia, przelewały się przez korony drzew, które nie zdołały się jeszcze w pełni pokryć świeżymi, soczyście zielonymi liśćmi. Na ziemi, znajdującej się w pobliżu koryta płynącej wartko Wołosatki rósł w dużych kępach czosnek niedźwiedzi, roztaczając w powietrzu intensywny zapach, niemal zagłuszający woń kwitnących wszędzie wokół kwiatów. Wszelkiego rodzaju ptactwo już od wczesnych godzin porannych uwijało się pomiędzy niskimi źdźbłami traw i gałęziami drzew, wyśpiewując swój codzienny, donośny koncert.

          Popielaty wilczur poruszył się lekko w swoim śpiworze, czując jak słońce świeci mu prosto w pysk, grzejąc go nieznośnie mimo sierści, która się na nim znajdowała. I te wszystkie ptaki… Mamrocząc coś cicho pod nosem, Anthren z wciąż zamkniętymi oczami odnalazł suwak od zamka błyskawicznego, po czym rozsunął śpiwór i powoli usiadł, przecierając oczy łapami. Ziewając przy tym szeroko, okazując dwa rzędy ostrych, wilczych kłów, wilk rozejrzał się niezbyt przytomnie wokół. Jego oczy zatrzymały się na wygasłym, pociemniałym palenisku, oraz opartym kawałek dalej dużym plecaku turystycznym. Sięgając na oślep obok siebie, wymacał leżącą przy śpiworze snajperkę i to właśnie uczucie położonych na chłodnym metalu lufy palców sprawiło, że westchnął cicho z ulgą. A więc miał kolejną noc za sobą. Kolejną, w trakcie której nie został okradziony, postrzelony, lub zaatakowany przez dzikie zwierzę. A takich ostatnimi czasy miał naprawdę niewiele, odkąd znalazł się w Polsce… A już szczególnie w Bieszczadach, na dzikiej granicy łączącej ten zapomniany przez Boga i Anthrenów kraj z Rosją, która niemal 70 lat temu wchłonęła wszystkie kraje, znajdujące się przy wschodniej granicy Polski, włącznie z jej północno – wschodnią częścią. Ostatni postrzał w prawy bark, który miał nieprzyjemność dostać ponad dwa tygodnie temu w okolicach Leska od jednego z lokalnych wciąż nie mógł się zagoić.

Politycy, zostawcie nam naszą religię - Ewa Sudoł     20-05-2019


           Nie rozumiem jakim prawem ci „światli i wszechwiedzący” znawcy religii i kościoła, w którym nigdy nie byli albo przychodzą tam tylko na chrzciny, śluby czy pogrzeby zabierają głos w imieniu nas wierzących, praktykujących i stosujący się do nauk Chrystusa? Kto ich upoważnił do dyktowania księżom w jaki sposób mają głosić słowo Boże, czego ludzi mogą nauczać a czego nie, co jest etyczne a co nie? Jakim prawem politycy mogą zabraniać kościołowi uczestnictwa w polityce, która jak sama nazwa wskazuje powinna być służbą dla dobra wspólnego? W krytyce kościoła prym wiodą dziś partie, które do niedawna przyznawały się do swoich chrześcijańskich korzeni, korzystały z pomocy kościoła i chyba tylko dla słupków sondażowych czynnie uczestniczyły w nabożeństwach kościelnych, którymi w mediach skwapliwie się chwaliły. Dziś, gdy kościół ma kłopoty, kiedy kościół otwarcie opowiada się przeciw niektórym propozycjom tych partii, bardzo łatwo zrobili z kościoła swego wroga i tę wrogość próbują narzucić nam katolikom.

Więcej Informacji

O czym przeczytacie Państwo w następnych dniach

Wkrótce Państwo przeczytacie:
 Bieszczadzkie Pogotowie Ratunkowe -podsumowanie
Wojna plemion
Marian Nosal -poeta pojednania
Zasłyszane w Bieszczadach - portal opinii
Wszelkie prawa zastrzeżone
Redaktor Naczelny - Ewa Sudoł
Liczba odwiedzin: 46498
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem